blog.michalt.pl

Dlaczego nie popieram strajku kobiet? Nie w takiej formie!

28.10.2020 3:16 Przemyślenia

Na blogu nigdy nie miała się pojawiać polityka, ale sytuacja w kraju zaszła tak daleko, że postanowiłem zebrać myśli tutaj i podzielić się z Wami tym co myślę o obecnych wydarzeniach. W ostatnim czasie świat w którym żyjemy zmienił się nie do poznania, zmieniła się również nasza rzeczywistość, ale nie mentalność. Nie popieram strajku kobiet – nie w takim wydaniu w jakim on ma miejsce.
Dlaczego?

Po pierwsze!

Uważam orzeczenie trybunału konstytucyjnego za popis bandytyzmu, bezmyślności i zwyrodnialstwa. W pewnych sytuacjach kobieta powinna mieć prawo wyboru dokonania aborcji. To co zrobił rząd to bandycka i niewybaczalna prowokacja, która powinna tych ludzi wykluczyć nie tylko z życia politycznego, ale i publicznego. Powinna stać się antywzorcem, a za wywołanie buntu i nawoływanie do wojny domowej Jarosław Kaczyński powinien pójść do więzienia. Popieram dobrowolną aborcję eugeniczną, aborcję gdy ciąża zagraża życiu lub grozi poważnym uszczerbkiem na zdrowiu przyszłej mamy, uważam również, że ciąża będąca następstwem gwałtu również powinna być dobrowolnie usuwana.

Zatem o co chodzi?

Powodów niepopierania protestu jest więcej niż jego popierania - tym problem.

Postulaty – o co ludzie protestują naprawdę?

...i tu się zaczyna sedno problemu i ciągnie się przez każdy następny punkt. Podczas protestów można było zobaczyć transparenty z między innymi następującymi hasłami: „urodzę wam lewaka”, „abortować kapitalizm”, „aborcja jest ok”, „Pierdole kompromis żądam aborcji na życzenie”, „żądamy dostępnej antykoncepcji” - absurdów tego typu było mnóstwo. Ponadto w internecie kobiety domagały się prawa do eutanazji.
Ile te postulaty mają wspólnego z rzeczywistym problemem?


„abortować kapitalizm”, „urodzę wam lewaka”

Wielu z naszych rodziców pamięta czasy PRL, pamięta również ludzi rozjeżdżanych czołgami przez socjalistyczny rząd. Dziś manifestujący głoszą hasło, które staje w opozycji z tym za co wielu Polaków przelało krew lub oddało życie, żeby nam żyło się lepiej, czyli: „abortować kapitalizm” i „urodzę wam lewaka”. Podczas protestów można było także natrafić na flagi z logo faszystowskiej organizacji terrorystycznej antifa.

Czy naprawdę chcecie żyć w takim kraju jak Korea Północna?


„aborcja jest ok”, „Pierdole kompromis żądam aborcji na życzenie”, „moje ciało, mój wybór” – Ja tu nie widzę nic o aborcji o której wspominałem wcześniej, wręcz odwrotnie, postulaty domagające się całkowicie swobodnej aborcji. Z tym zupełnie się nie zgadzam. Istnieje antykoncepcja i odpowiedzialni ludzie ją stosują jeśli nie chcą mieć dzieci, dla nieodpowiedzialnych powinna być legalna sterylizacja. Abortowanie dzieci bo się wpadło lub bo ma się takie życzenie to dzieciobójstwo i powinno być surowo penalizowane.


„żądamy dostępnej antykoncepcji”

Antykoncepcja jest ogólnodostępna. Problemem rzeczywiście jest dostęp do tabletki dzień po – i to oczywiście powinno się zmienić. Podobno czasami lekarze robią problem z tabletkami antykoncepcyjnymi – nie wiem czy to prawda i rzeczywiście powinno się o tym mówić. Antykoncepcja hormonalna jednak nie jest zbyt zdrowa i tu apel raczej do panów, aby nie byli lekkomyślnymi egoistami. Dostęp do antykoncepcji dla mężczyzn jest bardzo swobodny i panowie powinni o to zadbać.


Haseł dalece odbiegających od celu było więcej. Postulowanie w internecie o legalizację eutanazji – to temat ocean o którym mógłbym napisać z 10 artykułów blogowych. Prawda jest taka, że tak naprawdę nikt nie chce umierać. Tu narażę się drugiej fanatycznej stronie (I don’t care): uważam, że powinniśmy zezwolić na modyfikację genomu ludzkiego i zacząć prowadzić szersze badania. Ale to temat na co najmniej kilkadziesiąt megabajtów tekstu.

Można by sądzić, że te hasła pochodzą od odszczepieńców i patologiczne zachowania o których wspomnę zaraz również. Postanowiłem wypytać organizatorów na grupach facebookowych oraz osoby nawołujące do udziału w protestach. Na grupach pytania wraz ze zdjęciami były usuwane, a nawołujący nabierali wodę w usta i wymijali temat. Skoro się od nich nie odcinali, wnioskuję, że je popierają.

Forma protestu i zachowanie protestujących

Powybijane szyby, zdewastowane budynki, w tym zabytki, a także prywatne lokale. Zablokowane ulice, hałas, wszechobecne wulgaryzmy na transparentach, porozklejane na znakach drogowych i wymalowane na murach – i to nie pod budynkami rządowymi, domami polityków tylko pod naszymi. To my obrywamy za rząd, a nie politycy. To my nie możemy dojechać do pracy, nie możemy przespać nocy i wszędzie hałas i wulgaryzmy. Widok roznegliżowanej kobiety stojącej na dachu samochodu, race… Politycy tego nie muszą znosić, bo nie dzieje się to pod ich oknami, w ich okolicy. To my, zwykli obywatele cierpimy, zupełnie jakby decyzje trybunału były naszą winą.

Ponadto sporo przejawów agresji. Wczoraj zostałem napadnięty przez jednego z lewicowych działaczy. Liczył on na to, że mnie nastraszy agresywnym zachowaniem, ja jednak chciałem odeprzeć atak i ten uciekł.

W internecie również sporo agresji. Wystarczyło abym wrzucił zdjęcia kompromitujące ten protest i zadał niewygodne pytania aby przeczytać, że mam wypierdalać. Ponadto grożono mi i próbowano zorganizować lincz i mnie namierzyć – absurd…

To nie czas na protest

Rząd celowo wyciągnął kartę aborcji (nie pierwszy raz – to regularna praktyka), ponieważ chce pod nią usprawiedliwić decyzje dotyczące zamknięcia kraju, a także ukrył pod nią bardzo niefajne przepisy dotyczące przeciwdziałania epidemii (temat zastępczy) – m.in. szczepienia szczepionką skleconą bardzo szybko, która nie budzi zaufania (m.in. z powodu efektów ubocznych ujawnionych podczas badań klinicznych), a także przepisy zwalniające z odpowiedzialności za uszczerbek na zdrowiu. Diabli wiedzą co im jeszcze do łba strzeli, żeby pod pretekstem tej sytuacji odwalić. Mamy obostrzenia – uważam, że obowiązek noszenia maseczek ma bardzo wielki sens, natomiast zamykanie gospodarki to niezrozumiały dramat. Upadają biznesy, ludzie tracą pracę – ta sytuacja mocno odbiła się na moich bliskich. Byłem w restauracji i kawiarniach w trakcie epidemii – bardzo dbano o higienę i dystans. Protest łamie obecne obostrzenia, zwiększa szanse na rozprzestrzenianie się wirusa, a nawet jeśli ten się nie rozprzestrzeni, daje nieuczciwemu rządowi podkładkę pod zmanipulowane statystyki – można przyjąć, że mamy zwiększone zachorowanie przez protesty. O ile rzeczywiście te nie spowodują zwiększenia ognisk chorób i co za tym idzie niepotrzebnej śmierci wielu osób. Obecnie istnieje ryzyko kolejnego lockdownu, właśnie pod pretekstem protestu. Kolejni ludzie stracą pracę i biznesy.

Podsumowując

W moim odczuciu ten protest to zadyma środowisk skrajnie lewicowych, które wmanewrowały w to nieświadome kobiety i ludzi słusznie walczących o swoje prawa. To nic innego jak gra polityczna oraz przemycanie zupełnie innych postulatów. Protesty nie uderzają w polityków, bo ci sobie z nich nic nie robią, tylko w szarego obywatela, który nie może normalnie funkcjonować w swoim kraju. To moim zdaniem zupełnie nieprzypadkowe biorąc pod uwagę, że pośród protestujących można spotkać faszystowską antifę. To co się dzieje obecnie na ulicach niczemu dobremu nie służy i zwiększa jedynie podziały społeczne. W sytuacji w której się znaleźliśmy, powinniśmy być solidarni jak nigdy dotąd.

Gdyby protest rzeczywiście był wymierzony w rząd, a postulaty byłyby przeciwko decyzji trybunału, sam bym je poparł i wziął w nich udział. To co dzieje się teraz to bandytyzm. Protesty tak, ale z głową i w oparciu o prospołeczne postulaty!

Ta szyba w cukierni była cała od co najmniej 30 lat - pamiętam z dzieciństwa:

Pomnik ułanów poznańskich:

Zdemolowany wrocławski Ostrów Tumski

Zdewastowany tunel w Gdańsku

"Domagamy się całkowitej liberalizacji aborcji" - Joanna Scheuring-Wielgus - polecam obejrzeć całość

Mógłbym dodać jeszcze setki skutków tych protestów...


Mam nadzieję, że to pierwszy i ostatni artykuł o tematyce politycznej tu na blogu. Mam nadzieję (coraz mniejszą), że nasze życie kiedyś w końcu wróci do normy.
Do przeczytania!