blog.michalt.pl

Jeśli masz pasję, jesteś wariatem...

11.02.2021 20:24 Przemyślenia
Dziś gdy spojrzałem na stronę główną youtube przetarłem oczy ze zdumienia. Pojawił się tam filmik znanego mi i lubianego przeze mnie youtubera i urban-climbera Marcina Banota (BNT) zatytułowany „Powołano psychiatrów w sprawie przeciwko BNT”. Marcin wspina się na różne wysokie obiekty bez zabezpieczenia. Na swoim koncie ma m.in. udane wejścia na Marriotta w Warszawie i Montparnasse w Paryżu. Dlaczego to robi? Bo lubi i poświęca temu mnóstwo czasu i zaangażowania. Jeśli ktoś oglądał jego filmiki, wie, że facet ostro i odpowiedzialnie się do tego przygotowuje. Oprócz filmików wspinaczkowych, ów youtuber ma drugi kanał lifestylowy, który bardzo polecam.


Wariat!

No tak, za nasze podatki trzeba organizować policję, straż bo koleś sobie gdzieś wchodzi i ryzykuje życiem. A to wszystko kosztuje! Zadajmy sobie pytanie: jak ludzie na marszach z lewej i prawej strony się tłuką to żeby się nie pozabijali nie trzeba nikogo angażować za nasze podatki? Albo dziesiątki milionów złotych na przywileje i hulanki polityków na które każdy obywatel przymyka oko.

No i oni wszyscy nie są wariatami!


Ale przecież on może się zabić! No może… Tak samo jak skoczkowie spadochronowi, skoczkowie narciarscy, różnego rodzaju akrobaci, kaskaderzy, żołnierze i długo by można wymieniać. Wszystkim zakazać działalności i zamknąć w psychiatrykach?

Facet nikomu nic nie niszczy, nie stwarza zagrożenia dla innych, robi swoje i ma pasje.


Czy w tym kraju definicja normalności i zdrowia psychicznego to siedzenie całymi dniami z tłustą dupą przed telewizorem albo komputerem i publikowanie w internecie obraźliwego wysrywu wszędzie gdzie się da, albo napierdalanie się na bezsensownych marszach o to który złodziej fajniej kradnie? Bo w tym kraju tak wygląda rzeczywistość przeciętnego człowieka. I to nie jest wariactwo?


Szokuje mnie to, że prokuratura która powinna być wzorem, normalnego, pełnego pasji i życia człowieka próbuje zniszczyć i zrobić z niego wariata. Ten kraj już naprawdę ostro przyjebał o dno.

Smutne...